powrót

ocenia maxwelka


2006-10-22 // 14:15:41

To jest jego blog.

Notki: Tym razem zacznę od nich, bo jak tylko się zorientowałam, że chodzi o męskie pisanie, nie mogłam się powstrzymać od przeczytania. Oto efekty: Pisanie nie jest najgorsze, co więcej - wciąga i zatrzymuje przed komputerem na dłużej. Mimo że tematyka jest typowo męska, czyli kolejne sesje, praca, imprezy i kac, to autor opisuje swoją codzienność w dość wyjątkowy sposób. W sumie nie wiem, jak to ubrać w słowa, ale miło jest wreszcie poczytać o czymś innym niż perypetie z płcią odmienną. Fakt, że ktoś Ci się podoba lub że z kimś jesteś, przewija się może w trzech wpisach(!). Opisujesz codzienność i swoje środowisko takimi, jakimi je widzisz, nie owijasz w bawełnę, patrzysz na otoczenie bardzo trzeźwo (o ironio losu), realistycznie i z dużym dystansem do innych i samego siebie. Na całość patrzy się dość przyjemnie, bo respektujesz znaki diakrytyczne, używasz wielkich liter i chociaż czasem (ale rzadko) szwankują interpunkcja i ortografia, to jest naprawdę nieźle. Nierzadko pojawia się błyskotliwa ironia i odważyłabym się posunąć do stwierdzenia, że byłbyś dobrym felietonistą. Pointy są zawsze dobrze trafione, całość pisana z sensem i sporym poczuciem humoru. Za minus można uznać to, że mimo długiego archiwum, styl pisania mało ewoluuje i w zasadzie wszystko stoi, ale jako że nie zaczynałeś jako gorący trzynastolatek i że stworzona przez Ciebie jakość jest naprawdę dobra, to jest to naprawdę niewielki minus. Jestem za. 24/25

Szablon: Aż mi się chce pobawić klockami. Tu mi się coś przesunie, tam zmieni kolor, gdzie indziej wyskoczy, pojawi się i zniknie, bawię się jak dziecko, przesuwam myszką i natrafiam na coraz to nowe niespodzianki. Chyba zaraz wyciągnę swoją zakurzoną kostkę Rubika. Mechanizm jest tak logicznie pomyślany i tak niesamowity w swej prostocie, że aż mnie zatyka. Podstrony są dopasowane, a jakże, ścisły umysł nie mógłby sobie pozwolić na jakiekolwiek niedociągnięcia. Czarna czcionka na białym tle, czyli klasyka, dzięki której moje oczy nie cierpią. Kolor linków dopasowany do kolorów rysunkowych elementów. Jedyny szczegół, a dokładniej niekonsekwencja, do której mam pełne prawo się przyczepić, to ikona przy adresie, która jest dobrym pomysłem, aczkolwiek pojawia się tylko na stronie głównej. W pozostałych podstronach widnieje tylko standard blog.pl, a to niedobrze. To, co można by jeszcze zmienić, to długość głównego paska przewijającego tak, żeby można było ogarnąć napis "this is my" i całość notek nie przesuwając go. Generalnie nasuwa mi się jeden wniosek: jeszcze siedzi w Tobie dzieciak i dobrze, że się do tego przyznajesz. No chyba, że się nie przyznajesz, co tak czy inaczej nie ma wielkiego wpływu na ocenę. 24/25

W sumie 48/50, przez drobne niedociągnięcia.
skomentuj (8)



 
staphre + blog.pl + ottaviani