oceniła Wiedźma
2006-12-18 // 23:19:06
Wilczyca
Droga Wilczyco,
Zaglądając na Twojego bloga po raz pierwszy, przede wszystkim poraziła mnie wszechobecna czerwień. Jakkolwiek jestem wielbicielką tegoż koloru, tak jego nadmiar podziałał na mnie jednak trochę przytłaczająco. Kiedy pierwszy szok minął postanowiłam przyjrzeć się bliżej całokształtowi i zobaczyć, czy znajdę w nim coś, co zwróci moją uwagę, a może nawet zatrzyma ją na chwilę. Faktycznie – udało mi się parę takich rzeczy wypatrzeć. Przede wszystkim podoba mi się wilk – jest czarny i trochę tajemniczo-melancholijny, w połączeniu z tekstem daje dość ciekawy efekt.. Szablon jest przejrzysty i nieprzeładowany, co jest dla mnie sprawą dosyć istotną. Są jednak rzeczy, które mi przeszkadzają i takie, które wręcz mnie drażnią. Nie jestem przekonana co do użycia czerwonych czcionek na białym tle. Czyta się to raczej niewygodnie – bardzo męczy wzrok i rozprasza. Mnie to trochę zniechęciło do brnięcia przez notki. Drugą kwestią, która nie podoba mi się w szablonie jest, moim zdaniem niepotrzebne, używanie angielskich wyrażeń w menu – w zupełności wystarczyłyby ich polskie odpowiedniki, a tak sprawia to trochę niespójne wrażenie. Za szablon dam 15/25.
Archiwum wyraźnie dzieli się na dwie części. Pierwsza to przeokropny bełkot – przykro mi, ale inaczej nazwać tego nie potrafię. Najeżone błędami ortograficznymi notki traktują o niczym właściwie – czyta się je gorzej niż źle, a jedyną ich zaletą jest to, że są na szczęście króciutkie. Przyznać muszę, że najmniej zrozumiałe dla mnie było żałośliwe „auuu” kończące większość Twoich wczesnych notek, bo w pewnym momencie nie wiedziałam już czy jest to powitanie, pożegnanie, wyraz rozpaczy czy czego tam jeszcze... Na szczęście po dość długiej przerwie w pisaniu styl notek uległ znacznej poprawie – zmniejszyła się ilość błędów ortograficznych, notki zaczęły mieć jakikolwiek sens. Przede wszystkim jednak zniknęło żałośliwe wycie. Jest to znaczna poprawa. Jeśli chodzi o samą treść notek, to nie są one ani wyjątkowo oryginalne, ani też całkiem wtórne i tandetne, myślę, że mieszczą się w granicach przeciętności. Niestety Droga Wilczyco – wygląda na to, że zapomniałaś ostatnimi czasy, o paru zasadach ortografii – na przykład, że po kropce zaczynamy pisać wielką literą. Nie bardzo potrafię też zrozumieć w jakim celu „szalejesz” z czcionkami w ramach jednej notki.- wierzę, że jest to w jakiś sposób przez Ciebie przemyślane, a tylko ja nie zrozumiałam tego zamysłu. Co mnie naprawdę irytuje przy czytaniu Twoich notek, to wtrącanie obcojęzycznych zwrotów i wyrażeń, nie zawsze adekwatnych, zwykle zupełnie niepotrzebnych, ponadto pisanych fonetycznie – dla mnie to jest grzech ciężki i wyjątkowo trudny do wybaczenia. Za notki dam 10/25, bo mimo wszystko mam nadzieję, że są realne szanse na poprawę.
Podsumowując – podoba mi się szablon, chociaż do ideału jest mu jeszcze trochę daleko, notki poprawiły się znacznie, ale jeszcze nie dość, żeby je wysoko ocenić. Moja końcowa ocena dla Twojego bloga to 25/50. Życzę powodzenia w dalszym blogowaniu.
Z wyrazami szacunku podpisana gdzieś powyżej.
skomentuj (11)

oceniła wrrona
2006-12-16 // 22:51:27
Glycerine
Notki: Są ludzie, którzy mnie po prostu zaskakują. Zaskakują niezwykle subtelnym i trafnym spojrzeniem na świat, na siebie, na to, co ich otacza. Nazywanie rzeczy po imieniu może być piękne. Nazywać rzeczy po imieniu można niejednoznacznie, nie bezpośrednio, a jednak dosadnie, dosłownie i w sposób oczywisty. Jeśli się chce można ciekawie, lekko i z gracją.
Ty taka jesteś. Piszesz właśnie z gracją. Splatasz słowa w zdania, a wszystko jest tak idealnie dopasowane do siebie. Twój smutek jest głęboki, a radość lekka. Twoje uczucia przelewają się potokiem do czytelnika. Nie potrafię nie być zachwycona. Nie potrafię nie pochylić głowy. Nie potrafię nie być lekko zazdrosna.
Za tą nutkę zazdrości 25/25 i opanuj zapominanie się i zjadanie polskich ogonków gdzieniegdzie.
Szablon: Ładny, spokojny, przemyślany. W IE istotnie wszystko jest na miejscu i pięknie się komponuje. Ja nie używam IE i u mnie notki są trochę przesunięte w dół.
Nie chce mi się rozpisywać, bo wszystko jest zgrabnie połączone w spójną całość.
24/25
49/50
PS. A to wszystko pod wpływem dwóch kubków grzanego wina ;)
skomentuj (1)

ocenia maxwelka
2006-10-22 // 14:15:41
To jest jego blog.
Notki: Tym razem zacznę od nich, bo jak tylko się zorientowałam, że chodzi o męskie pisanie, nie mogłam się powstrzymać od przeczytania. Oto efekty: Pisanie nie jest najgorsze, co więcej - wciąga i zatrzymuje przed komputerem na dłużej. Mimo że tematyka jest typowo męska, czyli kolejne sesje, praca, imprezy i kac, to autor opisuje swoją codzienność w dość wyjątkowy sposób. W sumie nie wiem, jak to ubrać w słowa, ale miło jest wreszcie poczytać o czymś innym niż perypetie z płcią odmienną. Fakt, że ktoś Ci się podoba lub że z kimś jesteś, przewija się może w trzech wpisach(!). Opisujesz codzienność i swoje środowisko takimi, jakimi je widzisz, nie owijasz w bawełnę, patrzysz na otoczenie bardzo trzeźwo (o ironio losu), realistycznie i z dużym dystansem do innych i samego siebie. Na całość patrzy się dość przyjemnie, bo respektujesz znaki diakrytyczne, używasz wielkich liter i chociaż czasem (ale rzadko) szwankują interpunkcja i ortografia, to jest naprawdę nieźle. Nierzadko pojawia się błyskotliwa ironia i odważyłabym się posunąć do stwierdzenia, że byłbyś dobrym felietonistą. Pointy są zawsze dobrze trafione, całość pisana z sensem i sporym poczuciem humoru. Za minus można uznać to, że mimo długiego archiwum, styl pisania mało ewoluuje i w zasadzie wszystko stoi, ale jako że nie zaczynałeś jako gorący trzynastolatek i że stworzona przez Ciebie jakość jest naprawdę dobra, to jest to naprawdę niewielki minus. Jestem za. 24/25
Szablon: Aż mi się chce pobawić klockami. Tu mi się coś przesunie, tam zmieni kolor, gdzie indziej wyskoczy, pojawi się i zniknie, bawię się jak dziecko, przesuwam myszką i natrafiam na coraz to nowe niespodzianki. Chyba zaraz wyciągnę swoją zakurzoną kostkę Rubika. Mechanizm jest tak logicznie pomyślany i tak niesamowity w swej prostocie, że aż mnie zatyka. Podstrony są dopasowane, a jakże, ścisły umysł nie mógłby sobie pozwolić na jakiekolwiek niedociągnięcia. Czarna czcionka na białym tle, czyli klasyka, dzięki której moje oczy nie cierpią. Kolor linków dopasowany do kolorów rysunkowych elementów. Jedyny szczegół, a dokładniej niekonsekwencja, do której mam pełne prawo się przyczepić, to ikona przy adresie, która jest dobrym pomysłem, aczkolwiek pojawia się tylko na stronie głównej. W pozostałych podstronach widnieje tylko standard blog.pl, a to niedobrze. To, co można by jeszcze zmienić, to długość głównego paska przewijającego tak, żeby można było ogarnąć napis "this is my" i całość notek nie przesuwając go. Generalnie nasuwa mi się jeden wniosek: jeszcze siedzi w Tobie dzieciak i dobrze, że się do tego przyznajesz. No chyba, że się nie przyznajesz, co tak czy inaczej nie ma wielkiego wpływu na ocenę. 24/25
W sumie 48/50, przez drobne niedociągnięcia.
skomentuj (8)

ocenia staphre
2006-10-14 // 16:22:18
wojdyna
ocena inspirowana piosenką "moje miasto" słowa Maria Peszek i Piotr Lachmann, muzyka Wojciech Waglewski
Z zieleni poczęte
Jego miasto
Z czerwieni wyżęte
Jego miasto
Z puzzli blogów
Przymiotników i dni
Fotografii
Wtrętów wykrętów
Pikseli nakładek
Dodatków i lin
Szablonów wyznań przyznań
Banerów bajerów
I krawędzi
Hologramów
Gadżetów
Pseudofacetów
I superkobitek
Jego miasto
Przestrzeni rozbitek
Z obserwacji poczęte
Jego miasto
Z języka wyżęte
Jego miasto
Jego miasto
Na rogach niejasne
W środku wypieszczone matowe
Przewidywalne
Jego miasto
Z wyobraźni wykute
Symbolami zasnute
Jego miasto
W przemyśleniach ginące
W czasoprzestrzeni się rozciągające
Jego miasto
Umowne w nocy
O świcie
Sprawnie i wytrawnie opisujące życie
Z autora wykrojone
spojrzeniem przestrzelone
wiecznie niewyspane
jego miasto
na niego skazane
miasto jego
w nim jego ego
skomentuj (22)

ocenia maxwelka
2006-09-29 // 14:20:44
will-i-winx
Szablon: Grafika dobrana nie najgorzej, czarno na białym, głowa dziewczyny na tle przeróżnych, powyginanych napisów, zinterpretowałabym je jako jej myśli - niegłupie. Lay jest Twój, więc przeanalizuję go skrupulatnie. Na pierwszy rzut oka na stronie głównej jest wszystko w porządku, ale diabeł tkwi w szczegółach. Jest jeden pasek przewijający i to dobrze, bo nie psuje tak bardzo estetyki bloga. Jednak to, co ją psuje, to kolorowy podpis pod każdą notką – nie, nie i jeszcze raz nie. Jeżeli wybiera się czarno-białą kolorystykę, to wszystko, co wyłamuje się poza jej ramy, burzy równowagę (tak samo jak efekt linków polegający na zmianie na kolor czerwony po najechaniu na nie myszką). Dziwny jest układ strony głównej - jedna notka, a pod spodem, przewijane razem z nią, dodatki. Jak na mój gust, zbyt ciężko je znaleźć, zbyt mało są wyeksponowane, ginąc gdzieś między wpisem a ciut przydługim podpisem autorki bloga. W księdze gości, o z grozo, wita mnie koszmarne tło, niedopasowana szerokość pola wpisów do ich rzeczywistej szerokości i jakiś płynący napis, który chyba jest dowcipem, ale mnie ani nie bawi, ani nie przyprawia o podziw. Pole na wpisywanie się do księgi ma jeszcze inne - zielone - tło i czerwoną czcionkę. Uciekam stąd czym prędzej. Podstrona o mnie byłaby prawie dobra, gdyby nie link do strony głównej, który nie zachowuje odpowiedniej odległości od ramki i przykleja się do niej, zlewa się z nią. I tam, i w podstronie o blogu jest ten sam problem, co w księdze gości – wierz mi, bardzo niewygodnie przesuwa się suwak poziomy i pionowy na raz, żeby cokolwiek przeczytać. Z kolei w archiwum szerokość pola na linki do kolejnych miesięcy jest szalona, chyba dla równowagi z tymi, które są zbyt wąskie. Jeżeli chodzi o pomysł na Regulamin, nie skomentuję go, bo mnie admin skarci za przeklinanie. Znowu za wąsko. Podstrona z komentarzami wita mnie tym samym tłem, co księga gości i coś mi się wydaje, że bardzo chciałaś, żeby każdy komentarz miał jakieś tam tło, ale Ci nie wyszło. Cóż. 5/25
Notki: Początek archiwum zrzucam na karb młodego wieku autorki, bo po prostu słów mi brakuje, żeby opisać to, co się tam znajduje. Błędy ortograficzne, literówki, brak wielkich liter i polskich znaków, mnóstwo obrazków, które się nie wyświetlają, pozdrowienia zajmujące ponad połowę notki i prośby o komentarze. Masz 12 lat, ja to rozumiem. Masz swoje zainteresowania, swoje cele, ale jeżeli tak bardzo chcesz się nimi dzielić z resztą świata, to, proszę, wybierz dla nich cywilizowaną formę. Chwalisz się tym, że prowadzisz kilka blogów na raz. Chyba już zapomniałam, jak to jest, kiedy się ma 12 lat, ale żeby w tym wieku pisać o miłości? Tak, każdy ma do niej prawo. Jesteś dzieckiem, odkrywasz świat, rozwijasz się i to też widać w tym, co piszesz. Im dalej, tym lepiej. Pojawiają się polskie znaki i wielkie litery, a wraz z nimi coś, co wreszcie mogę nazwać w miarę normalnym pisaniem. Wciąż niepotrzebne są obrazki (chociaż muszę przyznać, że jest ich coraz mniej) i teksty piosenek, oraz Twoja własna twórczość (chowaj ją póki co do szuflady, bo na razie jest tak, jak napisał ostatnio Dekabrysta - po czterech słowach wciskamy z rozkoszą enter i mamy wiersz. A to niekoniecznie tak, sama zobaczysz. Rozmowy z samą sobą już gdzieś widziałam, z tym, że wtedy mi się podobały. Tutaj nie bardzo. Rozmowy na gadu gadu wklejone bez celu i nic sobą nie reprezentujące ostudzają mój entuzjazm. Był wzlot, ale im dalej czytam, tym gorzej się robi i obawiam się, że skończy się upadkiem. I jeszcze jedno: przekleństwa nie sprawiają, że stajemy się dorośli. A tego, że pomysły, które wykorzystujesz, są ściągnięte z książek pani Musierowicz i niepodpisane, nie jestem w stanie wybaczyć. Kończysz upadkiem.5/25
W sumie 10/50.
skomentuj (1)

Ocenia lady
2006-09-29 // 11:57:16
aksamitnemysli
O matko i córko... Ta blondi została wciśnięta w lewy róg, jakież to wątłe i mini-mini... A jakie tęczowe po najechaniu. Co ja mam zrobić z resztą miejsca na monitorze? Mam się dopisać? Nie, nie... Jak dla mnie aksamitnie tu nie jest. I nie widzę liter na tym białym tle. Takie pojawiam się i znikam: rusz okiem, pójdziesz do okulisty ze wzrokiem. Doceniam wkład własny, pomysłu nie kupuję: 10/25.
Notki standardowe - chciałabyś być szczęśliwa, hmm... Jesteś zdrowa? To się ciesz i bądź szczęśliwa - jeden powód Ci znalazłam. Kumpele kłapiące jęzorami odstaw na strych i przekręć dobrze zamek - niech tam gniją. Młodziutka jesteś, więc nie będę wymagać rzeczy jakie wręcz nie przystoją takiej smarkulce - każde Twoje niepowodzenie to rodzaj szczepionki od losu na dalsze życie. Według mnie - wszystko w normie. Jednak notki nie powalają mnie: 10/25. Łaskawość naliczyła: 20/50.
skomentuj (1)

Ocenia lady
2006-09-29 // 11:56:24
sandrita-1990
No to rozwijam skrzydła... Na pierwszy rzut oka mam ochotę zrobić w tył kroka, bo nie lubię okien, zza których nic nie widać. Parafraza Słowackiego uderza w mój najczulszy punkt - nie kala się klasyki, bo wychodzą z tego koślawe prztyki. Szablon zaczerpnięty od nieocenionej Misi - ukłony, ale dla mnie za wąski. Lubię dorodność. Niesmaczą mnie angielskie zamienniki tego, co genialnie funkcjonuje po polsku. Moda na anglicyzmy działa na mnie jak płachta na byka z zaawansowaną wścieklizną. Ekshibicjonizm w zamieszczaniu swoich danych trąci molestowaniem do nawiązania znajomości sieciowych (a zwyrodnialcy się cieszą). Podstrony idealnie się wtapiają w index, ale coś mi lata w archiwum - jakaś płynąca wizytówka. Nie wspomnę o pływaku na głównej po prawej. Jak dla mnie wystarczy tych latadełek. Ja tam nie przepadam za takimi chwytami.
Za estetykę szablonu: 15/25 i ani punktu więcej (czemuż zawdzięczam takową rozrzutność?).
Notki wykropkowane jak dziewczyna po słonecznej kąpieli ze skłonnościami do fundowania sobie piegów. Masa kolokwializmów, które zbliżają się do tautologii: oto przykład "(...) w górach odbiło jej i zaczęła robić różne dziwne rzeczy...." - jeśli komuś odbija, trudno by nie czynił rzeczy dziwnych, ale można by zadać sobie pytanie co to są dziwne rzeczy, bo dla mnie dziwne może być, że nastolatka się maluje, a dla nastolatki, że dojrzała kobieta ledwie podkreśla usta pomadką i konturówką. Jak widzisz punkt widzenia zależy nadal od punktu siedzenia. Irytuje mnie ciągłe przepraszanie za nieobecność na blogu, czy to jest karalne?
Nie bardzo rozumiem po co polemizujesz ze zdaniami wypowiedzianymi przez znanych i uznanych - pewne stwierdzenia nie podlegają interpretacjom można je odrzeć z dosadności.
Czekam na przeprosiny, bo od lipca Cię nie ma... 16/25, suma: 31/50. Not yet...
skomentuj (1)

ocenia maxwelka
2006-09-27 // 08:34:58
enigmatyczna
Szablon nie jest Twój, więc mogę tylko skomentować słuszność wyboru, jako że o gustach się nie dyskutuje. Właściwie wszystko jest tak, jak być powinno – podstrony dobrane, ze względu na założony z góry minimalizm oddzielna podstrona na linki (których jest sporo, ale to nie przeszkadza). Kolory i rozmiar czcionki dobrany tak, że dobrze się czyta. Po przeczytaniu treści wiem, że dobrze pasuje do właścicielki. Słuszny wybór, aczkolwiek nie porażający. 23/25
Treść pasuje do nazwy jak ulał. Z jednej strony otaczasz się nimbem tajemniczości, niczego nie wypowiadasz do końca, zostawiasz niedosyt i ochotę na więcej, a z drugiej strony zawierasz esencję, sedno, to, co najistotniejsze i najbardziej reprezentatywne. Metafora jest u Ciebie podstawą wszystkiego, żadnej dosłowności, żadnej bezpośredniości. Jest to o tyle męczące, że zrozumiałe w pełni tylko dla Ciebie, ale takie jest przecież założenie tego bloga – enigma. Niewiele jest tego archiwum, ale widać już, czego chcesz od życia i to się liczy. Pisane poprawnym językiem, z zachowaniem wszelkich zasad. Co ja się tu będę dłużej rozwodzić? 25/25
W sumie 48/50
Bo prawdziwa definicja życia znajduje się w duszy. I sercu. [enigmatyczna] Ach.
skomentuj (1)

(nie) ocenia maxwelka
2006-09-25 // 08:40:44
nefi
Nie rozumiem fenomenu niepotwierdzania zgłoszenia, podczas gdy utrzymana jest aktywność blogowa (to już kolejny raz).
skomentuj (12)

(nie) ocenia maxwelka
2006-09-25 // 08:36:34
tigi
Nie ma potwierdzenia, nie ma oceny.
skomentuj (0)

|